Ja czasami tam jadam... Raczej nic nie jest MM. Kotlety, krokiety i takie tam w panierkach, nalesniki niby z maki pelnoziarnistej, ale z cukrem, surowki tez niestety sa z cukrem (ciekawe, ze najczesciej daja buraczki, seler z rodzynkami lub marchewke z cukrem). Nie mowiac juz o koktajlach, ktore sa tak przeslodzone, ze po prostu
Kiedys kupilam sobie "curry kalafiorowe"... A dostalam ryz (troche przyprawiony, moze troche kalafiora tam bylo) z ... ziemniakami
Jednym slowem malo dietetyczne, jedynie miesa tam nie serwuja. Poza tym ZAWSZE mam sensacje zoladkowe po ich jedzeniu (w zadnym innym miejscu mi sie to nie zdarza!!!) Chociaz czasami nie mam wyboru...
Po prostu :dobani: