Dokładny przepis jest
TUTAJ
Drożdże łączymy z fruktozą.
Dodajemy mąkę, mleko i sól.
Zagniatamy ciasto, oprószamy mąką i odkładamy do wyrośnięcia.
Po 40 minutach rozwałkowujemy na ok. 2 cm i wykrawamy obwarzanki (moje mają średnicę na 10 cm i dziurkę na ok. 4 cm - wykrawałam pucharkiem do lodów i kieliszkiem do koniaku

).
Odstawiamy znów w ciepłe miejsce na 20 minut.
Wyrośnięte bajgle rzucamy na wodę zagotowaną z fruktozą.
Gotujemy po 4 minuty każdy (2 minuty z każdej strony).
Wyjmujemy i osuszamy na papierowym ręczniku.
Osuszone bajgle układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze lub folii silikonowej.
Ja swoje dodatkowo posmarowałam mlekiem i obsypałam część grubo mieloną solą, a część fruktozą.
W II fazie można sypnąć ziarnami słonecznika, sezamem lub orzechami.
Pieczemy ok. 20 minut w 200 stopniach C.
Z tej porcji wyszło mi 7 obwarzanków i 1 bułeczka ze ścinków
Słone wyglądają tak
Słodkich nie pokażę z bliska, bo zjadłam
SMACZNEGO