Wklejam tu tego posta, bo w szatni nie było odzewu
Nie mam już siły do bułek grahamek, a robiłam wg kilku przepisów. Mnie ciasto wyrasta dobrze, ale jak uformuję bułkę, (wstawiam do piekarnika na pół godzinki na 30 st.) to ona rośnie na boki, a nie do góry, i w efekcie mam placuszki a po przekrojeniu sama skóra z góry i z dołu.
Z tedo samego ciasta jak włożę do formy mufinkowej, jest OK.
Robiłam z mąki 1850, i 2000. Nie ma różnicy, jak dla mnie
Nigdy nie byłam dobra w cieście drożdżowym, to nie wiem co robię nie tak.
Dodam, ze mojej córce też placuszki wychodzą.
Może ktoś bardziej zorientowany w temacie mi poradzi? bardzo proszę.
Prośba do Thinness niezaprzeczalnego eksperta w tej dziedzinie
wiem że się podlizuję, ale tylko trochę