matken1
Hmmmm... mi nie wyszło tak jak
Thinn piękne, puchate, i wyrośnięte
Wyszedł mi jakiś płaski placek, który po półtorej godziny pieczenia był mokry w środku jak błotko

dałam do foremki najpierw warstwę ciasta na to masę (twaróg, jogo naturalny, fruktoza), na to truskawki i znów ciasto. Z góry było spieczone i twarde już a w środku paćka

Myslałam, że się załamię.. Zostawiłam do ostygnięcia i po 2 godzinach jak wyjęłam z formy to było zapadnięte i rozpaćkane od dołu
![:] :]](images/smiles/splash.gif)
Wygląd fatalny i pierwszego kęsa brałam ze łzami w oczach.. JEST PYSZNE!!!!!!

Nawet takie rozpaćkane mmmmm.. ja jeszcze dodatkowo kładę na wierzch truskawki pokrojone w cienkie plasterki. Poezja.
Tylko jak dla mnie samo ciasto praktycznie w ogóle nie słodkie. Ale z owocami jest extra

Będę częściej robić