Witajcie kochani,
z góry przepraszam, że ten msg będzie raczej chłodny, ale inaczej w ogóle nie dam rady go napisać...
Wiecie wszyscy jakimi zwolennikami zwierzaków jestesmy, jak bardzo je kochamy i jak się przywiązujemy... Czasem jednak życie weryfikuje wiele i przyszed taki czas, że trzeba się będzie rozstac z naszymi ukochanymi kotami... To są takie wybory, o których bardzo trudno mówić czy pisać. W związku z tym poszukujemy dobrego, ciepłego domku dla naszych kotów, najlepiej takiego z którym moglibyśmy mieć kontakt... To już nie są koty pierwszej młodości, Ramzes ma 8 lat, Miłka 7. Obydwa wykastrowane, łagodne bardzo, milusińskie i pieszczoszkowate ogromnie ;-) Wszystkie "akcesoria" mamy dla nich więc będą zaopatrzone. Ramzes jest kotem "po przejsciach" i pozostałości po wielu chorobach, które przeszedł są w postaci takiej bakterii w nosie, której do końca nie da się wyleczyć, ale nie zaraża (na co dowodem jest chocby Miłka). Bakteria owa powoduje, że kot po prostu ma katar i od czasu do czasu trzeba mu wpuścić antybiotyk do nosa. Koty są szczepione, odrobaczane, generalnie dachowce-salonowce, do przytulania i kochania. Nie wychodzące.
Gdyby ktoś z Was słyszał o ludziach poszukujących, albo znał kogoś kto byłby w stanie zaopiekowac się zwierzakami to bardzo proszę o kontakt, zależy nam bardzo na tym, aby były w dobrych rękach i miały godziwą starość.
W grę wchodzi zarówno Górny Śląsk jak i Kraków i okolice.
Resztę szczegółów dopowiemy zainteresowanym, jesteśmy gotowi partycypować w kosztach utrzymania naszych kotów.