Bo Krzysiek długo z jednym samochodem nie wytrzymuje ( a to już 2 lata AŻ

)
Ja tam bym się nie chciała z nim rozstawać.
To juz tak jest, ze K., kupuje wóz, a ja jak już się do niego przyzwyczaję i polubię to K. oznajmia,
że już czas zmienić. A tego to od razu polubiłam...
No ale to on rządy prowadzi w kwestii samochodowej.