Na MM od: lipiec 2009
BMI: 27,7
Aktualnie stosuje DZ: TAK
Wiek: 36 Dołączyła: 14 Mar 2005 Posty: 225 Skąd: Singapur
Wysłany: 2009-04-18, 04:13
Ladnie wygladaja Wasze wypieki!
Ja wczoraj zadebiutowalam i od razu z podwojnej porcji. Wiele radosci przy robieniu i mila perspektywa jedzenia na snaidanka! Szkoda tylko ze nie przypilnowalam i spiekly sie za bardzo. No i pieknie przywarly do papieru do pieczenia...
Odrobine celulozy chyba mi nie zaszkodzi? Jest nietrawiona i jakos to bedzie, co?
Jak na razie nie czuje sie zniechecona, bede dalej sie uczyc i piec.
Zrobilam 9 i bede je zjadac po dwie, to nie bedzie za duzo, prawda?
Samkuja bardzo dobrze! Wspaniala odmiana po Wasie i Mastemacher!
Nalozylam na pizzetki grzybki shiitake, cebulke, zielona papryke, czosnek, przyprawy a wczesniej przesmarowalam podziubanymi i odsaczonymi pomidorami z puszki doprawionymi sola i pieprzem.
Kazda jest odrobine inna bo z rozna proporcja ww rzeczy i kombinowalam z ziolami.
Ciesze sie jak nie wiem co ze takei fajne sniadanko dzisiaj mialam!
Zrobilam od razu ketchup eksperymentalny skoro juz otworzylam puszke z pomidorami.
Wyszedl fajny i mialam dzisiaj prawdziwa pizze na sniadanie!
Dziekuje za przepis i mase inspiracji zdjeciowych i opisowych!
BMI: 23
Aktualnie stosuje DZ: NIE Pomogła: 204 razy Wiek: 33 Dołączyła: 08 Wrz 2004 Posty: 77892 Skąd: Chorzów
Wysłany: 2009-04-18, 08:41
beba3, popier dobrze jest posypać po prostu maką
żeby te placki nie przykleiły się do niego
przed włożeniem blachy dop piera jak nią poruszać to placki mają się przesuwać po papierze
Na MM od: lipiec 2009
BMI: 27,7
Aktualnie stosuje DZ: TAK
Wiek: 36 Dołączyła: 14 Mar 2005 Posty: 225 Skąd: Singapur
Wysłany: 2009-04-20, 09:27
Dziekuje Mira!
Tylko ze ja nakladalam ciasto lyzka na papier, takie bylo lejace. Potem, doslownie, jednym palcem je rozsmarowalam na plasko...
Trzymalam sie przepisu a nawet powiedzilalabym, okroilam go troche z oleju bo dalm jak na jenda porcje a reszte jak na dwie...
Bede sobie jeszcze eksperymentowac... Juz wiem na czym stoje.
Wyszlo zjadliwe baaardzo, teraz bede udoskonalac. Mam nadzieje ze z pozytywnym wynikiem!
Na MM od: lipiec 2009
BMI: 27,7
Aktualnie stosuje DZ: TAK
Wiek: 36 Dołączyła: 14 Mar 2005 Posty: 225 Skąd: Singapur
Wysłany: 2009-04-20, 16:46
Wiem, wiem ale moja maka sie niechciala dostosowac!
Wzielam ten przepis i razy dwa go pomnozylam. Na oleju mnie przystopowalo bo widzilam ze ciasto jak na kluski kladzione a nie na pizze wiec dlam tylko jedna 'kopiata' lyzke oliwy...
300 ml mąki pszennej graham - typ 1850
100 ml letniej wody
ćwierć dużych drożdży (czyli 25g?)
soldna szczypta soli
szczypta fruktozy
kopiata łyżka oliwy z oliwek
No ale wyszlo jadalne i smaczne!
Dzisiaj lecialam na szmacie ale jutro wieczorkiem bede piec znowu i podsypie wiecej maki. Moze nie wyjdzie kamien? I potrzymam w piecyku krocej.
Chce jeszcze soji zmielonej dodac tylko moze nie jutro, nie wszystko na raz.
Na MM od: lipiec 2009
BMI: 27,7
Aktualnie stosuje DZ: TAK
Wiek: 36 Dołączyła: 14 Mar 2005 Posty: 225 Skąd: Singapur
Wysłany: 2009-04-21, 13:56
Dzieki dziewczyny za rady!
Wychodzi na to ze jednak pojechalam z ta woda i dlatego wyszlo lejace sie ciasto!
Musialo mi sie pozajaczkowac, innego wyjscia nie ma.
Teraz zrobilam i zwrocilam wieksza uwage na proporcje i faktycznie wyszlo zwarte ciasto!
Troche mialam wrazenie ze mi sie oliwa az tak za dobrze nie wymieszla ale pewnie wiecej wprawy potrzebuje!
Teraz zawiniete juz w folie buleczki czekaja na jutrzejsze sniadanie. Mam nadzieje, ze z kamieni przeksztalca sie w produkt jadalny. I nie mam pewnosci czy w srodku sa zrobione a siedzilay dlugo w piecyku.
Zrobilam od razu swoje eksperymentale ciasto na bazie tego przepisu i weglowego, tez eksperymentalnego Crumbla.
Chyba wciaga mnie pieczenie!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum