Jak wygląda kiełbasa każdy widzi ale z czego została zrobiona wiedzą nieliczni.
Zwykle jest to pilnie strzezona tajemnica producenta a i etykieta wyroby tez nie zawsze jest wiarygodna.
Naukowcy z Zakladu Mikrobiologii Żywności szczecińskiej Akademi Rolniczej przyjrzeli sie DNA zawartemu w "parówce ze strusia" i wykryli:
- wołowinę
- mieso kurze
ale ani śladu strusiny :!:
CUD NADMIARU
Kiedy nasze babcie szykowaly szynke na świeta to peklowały kilogram surowego miesa, przyprawialy, wedzily i na stół podawano około 0,75 kg tego pachnącego specjału
Dzis po zabiegach w wielkoprzemysłowych przetwórniach efekt jest odwrotny: z kilograma surowej szynki robi sie nagle az 1,80 kg wyrobu i ta "szynka" to po prostu zwarty kawałek miesa nasączony preparatami a przy produkcji kiełbas możliwosci jest znacznie wiecej....
Wystarczy zajrzec do hurtowni DODATKOW DO WEDLIN by przekonac sie ze po sól, saletre, pieprz czy czosnek nikt tam nie przychodzi.
Wybor jest tam ogromny bo na liście dodatkow są miedzy innymi:
- barwniki oraz preparaty stabilizujące barwe,
- emulgatory,
- preparaty przedłuzajace swiezosc lub przyspieszajace dojrzewanie,
- środki konserwujące i wielofosforany wchłaniające wode,
- białka sojowe,
- preparaty nastrzykowe,
- wyciągi z ryzu,
- kasza mannna wiążąca wode,
- mąka ziemniaczana,
- białko roslinne pochodzenia morskiego
- czy nawet preparaty ze... SŁOMY (

) eufemistycznie zwane błonnikiem pszennym
Wszystko to legalnie kupowane i uzywane moze znalesc sie w wyrobach wedliniarskich.
ETYKIETA NIE ZAWSZE PRAWDE CI POWIE
Sklad wedliny powinien byc uwidoczniony na etykiecie ale na razie dotyczy to tylko wyrobow pakowanych jednostkowo bo kiełbasy i inne "wyroby z mięsa" lezące stosami w ladach chlodniczych takich etykiet nie posiadaja.
Duzo tez zalezy od proporcji -przykladowo- mięsa i białk asojowego a tego juz na zadnej etykiecie sie nie znajdzie, szczegolnie jesli dodatku jest wiecej niz miesa.
Na przyklad zeby paróka miała prawo do okreslenia "drobiowa" powinna sie skladac co najmniej w 51% z miesa drobiowego jednak to sa teoretyczne zasady.
Na dodatek niektore etykiety kłamią bo nazwa "parowka beztłuszczowa" wprowadza klienta w błąd gdyz -bez tłuszczu parówki nie da sie wyprodukowac- wyjasnia Jan Podkówka- a jesli juz to bedzie gliniasta i bez smaku. Jednak mozna w sklepach wlasnie takie "parowki" spotkac.
POZOSTAJE TYLKO WIARA
Konsument jest wiec zdany wylacznie na wlasny smak ale juz nie zawsze wzrok bo glosne byly przypadki "odswiezania" kielbas a pomocą płynu do mycia naczyn.
Nos tez bywa czesto bezuzyteczny bo przez szczelne opakowanie prózniowe zapach nei przenika.
Konsument nie ma wiec wyboru i musi zawierzyc rzetelnosci producenta tyle ze dzisiejszy rynek zmusza szczegolnie male i srednie firmy do nieustannej zazartej konkurencji a stąd prosta droga do szukania mozliwosci obnizenia kosztow produkcji a tym samym pogorszenia jakosci. I do fałszerstwa juz bardzo blisko....
Zysk zagwarantowany jest wowczas gdy produkuje sie duzo i tanio, są teraz maszyny zdolne do wyprodukowania 10 TON PARÓWEK NA GODZINE (

) i jasne jak slonce ze nie uzyje sie do ich produkcji surowca najwyzszej jakosci.
zr: "Angora" Nr49(807)