Na MM od: długo :)
BMI: 23
Aktualnie stosuje DZ: TAK Pomogła: 37 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Paź 2004 Posty: 9940 Skąd: Poznań
Wysłany: 2005-08-13, 15:10
szczuek, dziekuje no z wami na pewno dam rade, tylko boje sie wyjsc....wiesz jak to jest-dzialka, grilll i wez tu nie wypij glupiego piwa.... ale musze sie wziac za siebie pomozecie?
Aktualnie stosuje DZ: NIE Pomogła: 32 razy Wiek: 41 Dołączyła: 07 Lis 2004 Posty: 6181 Skąd: kujawsko-pomorskie
Wysłany: 2005-08-15, 17:08
ja po pobycie nad morzem wrocilam bez bagazu dodatkowego
ale teraz to doslownie jem jak zarlok i nie umiem wrocic na mm az boje sie wejsc na wage i czuje sie jak slonica
ratunku ja chyba nigdy nie schudne jestem taka slaba
Nunia
BMI: 31.7
Aktualnie stosuje DZ: NIE
Wiek: 35 Dołączyła: 09 Wrz 2004 Posty: 105 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-08-16, 14:17
Mi wakacje szkodzą, bo więcej pracuję w domu i ciągle chce mi się jeść, ale wyjazd mi pomógł. Byłam 10 dni w górach i starałam się być mm - o ile się dawało. Zostało mnie tam w górach trochę - co prawda waga raczej stoi, ale obwody ładnie mi spadły, od słodyczy się odzwyczaiłam i super się czuję. Przeżyłam nawet wizytę u rodzinki - ciata, gofry, chipsy, soczki - wcale mnie nie ruszały. Trochę się dzieci dziwiły, bo nie bardzo mogły pojąć czemu ciocia nie chce chipsa jak mówiła, że nie może cukru. Jak wytłumaczyć sześciolatce o co chodzi? Zapomniałam tylko zabrać chlebka ze sobą, więc musiłam głównie na tłuszczowo jadać, ale ciocia ma ogródek, z którego mogłam bezkarnie wyjadać ogórki i pomidory. Udało mi się nawet uniknąć picia piwa - po prostu byłam dla towarzystwa woźnićą, a wodę z cytryną udało się zorganizować nawet na bydgoskiej barce.
Na MM od: 29.03.2005
Aktualnie stosuje DZ: TAK Pomogła: 1 raz Wiek: 29 Dołączyła: 22 Kwi 2005 Posty: 300 Skąd: Wawa/ MURCIA
Wysłany: 2005-08-21, 08:32
ja nie wiem co tu by wymyslec na te wakacje zeby nie przytyc... u mnie tez 3 kg na plusie i duuuuuzy brzuch... moze nie po wyjazdach, ale najgorzej jak sie poczuje ta labe wakacyjna w domku.. to koniec... slodycze na sniadanie, obiad ikolacje!!!!! chociaz moze ja tak sesje musialam odreagować...
_________________ kiedy wkoncu bede chudzielcem!?!?!
"The essence of life is infinitely and misteriously multiform, and therefore it cannot be contained or planed for, in its fullness and variability, by any central inteligence"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum