|
kto chudnie reka do gory! |
| Autor |
Wiadomość |
wetuni
Na MM od: 27-04-2010
BMI: 28.0
Wiek: 55 Dołączyła: 27 Kwi 2010 Posty: 182
|
Wysłany: 2010-07-21, 08:58 | |
|
|
|
| Cytat: | jak już musisz te truskawki to lepiej chyba do śniadania | Wieczorem mąż przywoził takie świeżutkie i nie mogłam czekać do rana a poza tym, właśnie bardzo dobrze mi robiły na spadek wagi , chociaż wiem, że to nie jest zgodne z MM . | anitajas napisał/a: | lepiej być grubszym, bo wtedy mniejsze zmarszczki widać na twarzy Nie ma to jak dobra motywacja | Zgadza się, że w późniejszym wieku lepiej nie być zbyt szczupłym i dlatego ja chcę schudnąć do 60kg a nie np. do 50 a obydwie te wagi są dla mojego wzrostu właściwe . Będę wtedy mieścić się w rozmiar 38-40 a nie 44 jak teraz, albo 46, jak było wcześniej. Młode dziewczyny, to zapewne wszystkie chcą mieścić się w rozmiarze 36 .
Dzisiaj rano znowu ważyłam mniej - 75,2 kg .
|
_________________
 |
| |
|
|
|
 |
jonkazinka

Aktualnie stosuje DZ: TAK
Wiek: 28 Dołączyła: 12 Sty 2010 Posty: 408 Skąd: Śląsk
|
|
|
|
 |
wetuni
Na MM od: 27-04-2010
BMI: 28.0
Wiek: 55 Dołączyła: 27 Kwi 2010 Posty: 182
|
Wysłany: 2010-07-22, 07:48 | |
|
|
|
jonkazinka, dzięki  i dzisiaj też trzyma się 75,2 kg  - ponieważ przez 3 dni z rzędu waga spadła łącznie o 0,9 kg, więc to jest zupełnie zadowalający wynik  .
|
_________________
 |
| |
|
|
|
 |
anitajas
Srebrny Forumoholik

Na MM od: 28.08.2006
BMI: 25,4
Aktualnie stosuje DZ: TAK
Pomogła: 5 razy Wiek: 37 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 2161 Skąd: Jabłonna/Warszawa
|
Wysłany: 2010-07-23, 06:59 | |
|
|
|
| wetuni napisał/a: | anitajas napisał/a:
lepiej być grubszym, bo wtedy mniejsze zmarszczki widać na twarzy Nie ma to jak dobra motywacja
Zgadza się, że w późniejszym wieku lepiej nie być zbyt szczupłym i dlatego ja chcę schudnąć do 60kg a nie np. do 50 a obydwie te wagi są dla mojego wzrostu właściwe . Będę wtedy mieścić się w rozmiar 38-40 a nie 44 jak teraz, albo 46, jak było wcześniej |
tylko, że teściówka ma otyłość, wchodzi w rozmiar 46 w zwyż i zamiast coś z tym zrobić, to szuka sobie prostsze - z jej punktu widzenia- rozwiązania/usprawiedliwiania
ale jak to powiedzenie mówi, każdy jest kowalem swojego losu
| wetuni napisał/a: | | Dzisiaj rano znowu ważyłam mniej - 75,2 kg |
| wetuni napisał/a: | | dzisiaj też trzyma się 75,2 kg |
oby tak dalej
|
_________________
 |
| |
|
|
|
 |
filonka
Platynowy Forumoholik odmieniec

Aktualnie stosuje DZ: NIE
Pomogła: 127 razy Wiek: 36 Dołączyła: 22 Lis 2004 Posty: 24931 Skąd: z filonkowni
|
|
|
|
 |
wetuni
Na MM od: 27-04-2010
BMI: 28.0
Wiek: 55 Dołączyła: 27 Kwi 2010 Posty: 182
|
Wysłany: 2010-07-24, 07:54 | |
|
|
|
Dziewczyny - dzięki  a tym co chudną wielkie gratki  , ja po pokonaniu 76 na 75 sądziłam, że zatrzymam się na trochę a tu znowu rekord i 75 też pokonane - niewiele, ale zawsze kroczek do przodu i dzisiaj 74,9  .
|
_________________
 |
| |
|
|
|
 |
antheya
Brązowy Forumoholik

Na MM od: maj 2009
BMI: 22.5
Aktualnie stosuje DZ: NIE
Pomogła: 1 raz Wiek: 30 Dołączyła: 23 Maj 2009 Posty: 898 Skąd: londyn
|
Wysłany: 2010-07-26, 13:25 | |
|
|
|
| wetuni napisał/a: | ja po pokonaniu 76 na 75 sądziłam, że zatrzymam się na trochę a tu znowu rekord i 75 też pokonane - niewiele, ale zawsze kroczek do przodu i dzisiaj 74,9 . |
no wetuni oby tak dalej!!! strasznie się cieszę że ci dobrze idzie!!! a że powoli to wiesz sama życie towarzyskie haha też tak mam ostatnio... po urlopie ciągle coś.. jakieś spotkanie z przyjaciółmi i takie tam.. winko się przelewa waga stoi ale ma spaść jeszcze
wytrwałości życzę!!
ja próbuję na szerokim morzu pływać bez pomocy ekspertek i sama się mobilizować...ale tu do was zaglądam i czekam na wasze wyniki więc się nie dawać chudniemy razem
|
_________________ [url=http://www.TickerFactory.com/weight-loss/wjue2BQ/]
[/url] |
| |
|
|
|
 |
wetuni
Na MM od: 27-04-2010
BMI: 28.0
Wiek: 55 Dołączyła: 27 Kwi 2010 Posty: 182
|
Wysłany: 2010-07-26, 15:58 | |
|
|
|
| antheya napisał/a: | więc się nie dawać chudniemy razem | Hehe - nie dajemy się, wczoraj było jeszcze lepiej 74,8, ale dzisiaj jest krok do tyłu o 0,5 kg, ale zupełnie się tym nie przejmuję. Wahania są i będą, ważne, że ogólnie tendencja jest spadkowa.
Antheya, Ty i tak jesteś laska a więc jak sobie dasz troszkę luzu, to zapewne nic się nie stanie .
|
_________________
 |
| |
|
|
|
 |
antheya
Brązowy Forumoholik

Na MM od: maj 2009
BMI: 22.5
Aktualnie stosuje DZ: NIE
Pomogła: 1 raz Wiek: 30 Dołączyła: 23 Maj 2009 Posty: 898 Skąd: londyn
|
Wysłany: 2010-07-26, 22:27 | |
|
|
|
| wetuni napisał/a: | Antheya, Ty i tak jesteś laska a więc jak sobie dasz troszkę luzu, to zapewne nic się nie stanie . | haha dzięki ja już się czuję ze sobą świetnie ale szkoda mi kilku sukienek które kocham i one jeszcze na mnie nie leżą jak kiedyś i tak okropnie bym chciała jeszcze je założyć
a ostatnio jak rozmawiałam z mamą bo lekarz jej powiedział że cukrzyca i że musi być dieta... to podałam ciebie jako przykład że można zmienić swoją kuchnię i wytrwać niezależnie od wieku i przyzwyczajeń
|
_________________ [url=http://www.TickerFactory.com/weight-loss/wjue2BQ/]
[/url] |
| |
|
|
|
 |
wetuni
Na MM od: 27-04-2010
BMI: 28.0
Wiek: 55 Dołączyła: 27 Kwi 2010 Posty: 182
|
Wysłany: 2010-07-28, 12:01 | |
|
|
|
| antheya napisał/a: | | można zmienić swoją kuchnię i wytrwać | Bardzo się obawiałam, czy moja znajoma wytrwa bez słodyczy - okazało się, że zupełnie jej nie ciągnie. Sądzę, że dużo prawdy jest w tym, że jak dostarczmy organizmowi odpowiednie produkty, to przestaje domagać się jeszcze.
Przyzwyczajenia - niestety nasza kuchnia oparta o ziemniaki, zasmażki, prowadzi do tego, że z wiekiem coraz trudniej utrzymać właściwą wagę. Ja od dawna staram się stosować zdrowszą kuchnię, niż wyniesioną z domu rodzinnego i dlatego miałam 20kg nadwagi a nie 40, jak moja mama. Nie było to wcale łatwe - mąż czasem marudził, że ten sos to wodnisty a ziemniaki suche , ale sam zaproponował, że MM-uje razem ze mną i jest zadowolony, że chudnie . Generalnie wszystkie siostry mojej mamy były bardzo puszyste a ich córki niekoniecznie - sporo kuzynek dba o figurę i są normalne. Te wszystkie tłumaczenia i gadanie o skłonnościach dziedzicznych, raczej wiążą się z nawykami żywieniowymi wyniesionymi z domu .
Teraz zatrzymałam się na trochę waga tak oscyluje pomiędzy 74,8 a 75,3 - cierpliwie czekam, aż się te 75 na dobre ustabilizuje a później z pewnością ruszy w dół. Tak jest cały czas .
|
_________________
 |
| |
|
|
|
 |
Dolor'es

Na MM od: 8/03/2010
BMI: 23,5
Aktualnie stosuje DZ: TAK
Pomogła: 13 razy Wiek: 31 Dołączyła: 06 Mar 2010 Posty: 131
|
Wysłany: 2010-08-08, 17:39 | |
|
|
|
rzadko piszę, ale cały czas walczę - od marca już..
w sumie przez te 5 miesięcy zgubiłam ok. 10 kg (ile dokładnie to nie wiem, bo mi się waga popsuła)..
i dużo to i mało, bo chciałabym jeszcze drugie tyle, albo przynajmniej pięć...
ale ważne że cały czas do przodu - w swoim tempie..
dzisiaj zmieściłam się w ukochane spodnie z liceum - na urlop w góry będą jak znalazł..
trzymam kciuki za siebie i za wszystkie walczące
|
| |
|
|
|
 |
jonkazinka

Aktualnie stosuje DZ: TAK
Wiek: 28 Dołączyła: 12 Sty 2010 Posty: 408 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: 2010-08-08, 23:55 | |
|
|
|
Dolor'es, gratuluję!!
U mnie po kilku tygodniach waga drgnęła i zobaczyłam 57 kg
Rybki na kolację naprawdę działają
|
_________________
 |
| |
|
|
|
 |
wetuni
Na MM od: 27-04-2010
BMI: 28.0
Wiek: 55 Dołączyła: 27 Kwi 2010 Posty: 182
|
Wysłany: 2010-08-09, 18:46 | |
|
|
|
Dolor'es, jonkazinka, gratulacje  .
Dolor'es, 10 kg w 5 m-cy, to podobne tempo do mojego, no i startowałaś z takiej samej wagi, jak ja - nie myśl o tym, że wolno waga spada, ważne, że spada - nie nerwowo - pośpiech, chyba wcale nie jest wskazany. Kiedyś w 2 m-ce zrzuciłam 10kg. Było to wczesną wiosną i nawet do późnej jesieni efekt się utrzymał, ale jak zaczęły się święta, to następnej wiosny 10k znowu wróciło - teraz założyłam, że muszę zimę przetrwać na tej diecie i gdzieś w marcu powinnam osiągnąć cel, czyli 60kg  .
|
_________________
 |
| |
|
|
|
 |
Merenvien

Na MM od: 25.03.2010
Aktualnie stosuje DZ: TAK
Dołączyła: 27 Mar 2010 Posty: 136 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: 2010-08-16, 23:26 | |
|
|
|
Powracam do pierwszej fazy. Niestety lekarstwa robią swoje i jeśli nie zbastuję to wróci mi całe 5 kilo, które straciłam na MM. To chyba woda, ale i tak przykro... Żołądek/brzuch/podbrzusze potwornie bolą od tygodnia. Lekarz oświadczył , że możliwe , ze to skutki uboczne. Tak czy siak sama nie wiem co mnie boli, bo pulsuje od żołądka do jelit  Bez znaczenia czy jestem na czczo czy po posiłku. Niech to lepiej podziała...
Bogu dzięki niedługo ściągam aparat ortodontyczny i będę mogła marchewkę i kalarepę chrupać bezkarnie...I GUMY!
Upiekłam jabłecznik MM. Zrobiłam też galaretki MM. Jednym słowem muszę się pocieszyć.
|
_________________
...im piękniejszy świat wokół mnie, tym podlej się czuje... |
| |
|
|
|
 |
wetuni
Na MM od: 27-04-2010
BMI: 28.0
Wiek: 55 Dołączyła: 27 Kwi 2010 Posty: 182
|
Wysłany: 2010-08-17, 09:18 | |
|
|
|
Merenvien, tak przyszło mi na myśl, że może spróbowałabyś dicoflor 60 - przywraca florę bakteryjną w przewodzie pokarmowym i np. bardzo dobrze jest stosować go po antybiotykach, ale nie tylko. Dicoflor 30 stosuje się u niemowląt. Mój mąż parę lat temu bardzo chorował, miał problemy z przewodem pokarmowym - dicoflor bardzo mu pomógł, oczywiście brał inne bardzo groźne leki, w tym sterydy. Skoro nie masz zdiagnozowanej konkretnej choroby, to może w tym jest problem - jakiś brak równowagi w przewodzie pokarmowym. W każdym razie z pewnością Ci to nie zaszkodzi a może pomóc. Pamiętaj, że trzeba go przechowywać w lodówce - wystarczy jedna kapsułka dziennie.
A u mnie ostatnio waga oscylowała sobie tak pomiędzy 74 - 75, aż dzisiaj pierwszy raz ujrzałam 3 po 7-ce i było 73,9  .
|
_________________
 |
| |
|
|
|
 |
|
|