Wetuni O jak Ci zazdroszcze spadków

Ja się modlę, żeby wzrostów nie było, ale to w zasadzie złudzenia.
Diagnozę postawioną już mam... Femoston zażywam od ponad dwóch tygodni. Pani ginekolog nie powiedziała tego wprost, ale sugerowała wtórną bezpłodność. Owijała w bawełnę i mówiła, że to jeszcze nie do końca to, ale niewiele brakuje. Wolę więc do problemu podchodzić poważnie, bo jeśli nie teraz to kiedy?
O dicoflor 60 zapytam! Dziękuję

Teraz do tabletek łykam dwie Aqua Feminy chociaż mam wrażenie jakby w ogóle nie działały.
Sól na wszelki wypadek odstawiłam, cukier ze względu na MM też - w grę wchodzi tylko fruktoza do śniadania.
Ogólnie rzecz biorąc zasnęłam o 19 a wstałam równo o północy. Obudził mnie okropny ból brzucha. Ogólne wrażenie jest takie jakbym od tygodnia obżerała się jak wieprz i miała okropną niestrawność. Ciągle chce mi się do toalety, ale jakby "nie mogę" bo czuję jakby brzuch/woda zgromadzona w okolicy brzucha uciskał na pęcherz i jelita.
Próbuję rozciągać się co daje efekty, ale też jest bolesne. Wszystkie lekarstwa na bóle tego typu działają około 20-30 minut. Trochę pomaga, kiedy zwinę się w kłębek. Do tego dochodzą nieprzyjemne gazy
Z tego wszystkiego na kolację wypiłam tylko szklankę maślanki i trochę gotowanego, zmiksowanego kalafiora z kminkiem mielonym i mieszanką przypraw pobudzających perystaltykę jelit.
Jeśli do pierwszego września coś się nie zmieni, to w szkole będę sensacją. Wygląd baby w ciąży + okupowanie higienistki, która prócz kropelek nic nie może zrobić. No ale chodzi o zdrowie. A chciałabym mieć dwoje dzieci

Więc niech się dzieje co chce.
PS Jabłecznik zrobił furorę na stole wśród członków rodziny! W wersji nie MM podałam z gałką lodów waniliowych i podałam z gorzką czekoladą

Wypiek uważam za udany w 100%
PS2 Co robicie kiedy nagle złapie Was ból brzucha? Pytam bo wariuję jak jestemw towarzystwie. Najchętniej bym się zwinęła w kłębek i przeważnie tak robię, ale wygląda to bardzo... ekhem... specyficznie
Ale się rozpisałam... Ale musiałam, bo już nie chcę truć rodziców, bo ilez można biadolić komuś , ze boli...