To dzisiaj się rozpędziłam z przepisami ...
Teraz moje (ostatnio) ulubione danie obiadowe.
Zawiera sporo białka, błonnika i witamin.
I też lepiej smakuje niż wygląda.
Potrzebujemy
Golonki z indyka ( polecam sklep mięsny „Nowak” – świeżutkie mięso po 6-6,50zł za kilogram).
Warzywa jak na rosół – pietrucha, seler, cebula (ja dodałam marchew – ale na to nie patrzeć, bo to dla juniora)
Listek laurowy, ziele angielskie, sól, pieprz.
Dużo kapusty kiszonej.
Do gara wrzucamy warzywa,przyprawy.
Umyte golony.
I gotujemy jak rosół. Czyli delikatnie i długo. Aż mięso będzie miękkie.
Gotuje się dłużej niż kurczak.
Potem wrzucamy kapustę kiszoną. Ja na 4 golony, które ważą około 1kg daję 1kg kapuchy.
Wszystko gotuje się jeszcze z 10-15min i jest na prawdę pyszne.
Mięso ne jest takie jak kurczaka, ale ma swój specyficzny smaczek.
A jak by komuś było za mało warzyw to z rozpędu podaje przepis na mojego colesława.
kapusta biała i czerwona, cebula
rzodkiewka
majonez, śmietana
przyprawy
(na marchew nie patrzeć - ja robię wszystko z marchwią bo wtedy moje Ignaśko je)
Warzywa melakseruję. I wkładam do pojemnika do lodówki.
Bezpośrednio przed podaniem wyjmuję odpowiedznią część i mieszam z łyżką majonezu i śmietany.
Doprawiam czosnkiem.
Tu akutar z mielonym z serem, ale jem z każdym tłuszczowym obiadem.
Warzywa bez majonezu i śmietany przechowuje w lodówce do 3dni.

No to kobitki (i panowie) smacznego.