już lepiej
ale i tak mi to nie pasuje trochę, bo 1) zapotrzebowanie energetyczne orgaznizmu się nie zmienia.
2) przyswajalność posiłków- przez szereg zasad i choćby zwiększenie ilości błonnika, się zwiększa
więc czemu niby organizm nagle sięga do swoich wieloletnich, "świętych" rezerw... to mnie właśnie zastanawia.