Rozmroziłam 1/2 kg mieszanego mielonego.
Dodałam: jajko, sól, pieprz, wyciśnięty czosnek i startą na najmniejszych oczkach cebulę.
Wymieszałam czystą łapką.
Ponieważ było trochę za wolne, dodałam dla zagęszczenia sera żółtego i granulatu sojowego (jakby nie to, że jestem na MM dodałabym bułki ofkors

).
Znów wymieszałam łapką. Spróbowałam i dosoliłam.
W tzw. międzyczasie ugotowały mi się 2 jajka i wycięłam sobie z camemberta 4 kosteczki.
Jaja i kosteczki serowe obtoczyłam grubo mięskiem.
Powstały mi 2 wielkie i 4 mniejsze kule.
Kule obtoczyłam w granulacie (bo na MM w bułce tartej nie mogę

)
Kule wrzuciłam na wrzący głęboki tłuszcz i czekałam aż dojdą.
Zrobiłam sałatkę z pekinki, cebulki i selera naciowego.
Na talerzu ułożyłam dużą i małą kulę oraz sałatkę i wszystko zjadłam
Ups, sorry, nie wszystko, bo nie dałam rady
Jutro zjem tylko dużą kulę, a pojutrze małe
Zuzelku czy przy tej furze sałatki, ten granulat to wciąż I faza, czy już II :?: