no ja w Chorwacji to akurat zawsze tyje
ale ten biały puchaty chleb.. i te lody...
co do jednego nie mogę się zgodzic, że jedzenie w knajpach tanie

no nie jest tanie, rybki, owoce morza, warzywa, owoce, wszystko jest sporo droższe niż u nas.
Ale oczywiście warto odżałować kase i próbować, próbować... (Jak się kasę ma)
Ale na pewno na mm się da jeśli chodzi o posiłki tłuszczowe to bez problemu, weglowodany typu chleb(mastermacher np.)płatki, makaron można zabrać z domu.
Udanych wakacji

ja jadę dopiero w sierpniu