Jako że sezon truskawkowy w pełni, wklejam przepis na "Mazurski świt", czyli sposób na zapach gorącego lata w środku zimy
Przepis pochodzi z książki pani Małgorzaty Caprari " Nalewki, likiery i wina domowe "
Mazurski świt
- 1 kg dojrzałych truskawek
- garść poziomek ( ja daję duuuużą garść

)
- 3 szklanki źródlanej wody
- 1 kg cukru ( dawałam mniej )
- 1 l spirytusu
- 0,5 szklanki brandy
Truskawki i poziomki dokładnie przebrać, usunąć szypułki i lekko rozgnieść. Przełożyć do czystego, wyparzonego, dużego słoja lub małeo gąsiorka, zalać spirytusem i 1 szklanką wody, szczelnie zamknąć, odstawić na tydzień, co 2 dni potrząsać słojem. Po upływie tego czasu zlać płyn znad owoców do innego słoja ( również wyparzonego ) i wstawić do lodówki, lub w inne ciemne miejsce. Owoce natomiast zasypać cukrem i dobrze wymieszać, najlepiej potrząsając słojem. Otwór zamknąć kilkakrotnie złożoną gazą i pozostawić, o ile to możliwe na słońcu i w cieple do czasu, aż cukier się całkiem rozpuści, przy czym trzeba codziennie potrząsać słojem by wszystkie owoce równomiernie puszczały sok. Zazwyczaj proces ten trwa 2-3 tygodnie. Zawartość słoja należy przecedzić przez bibułkowy filtr lub sitko i połączyć z ekstraktem spirytusowym, dodać brandy. Pozostałe owoce przelać 1 szklanką przegotowanej ciepłej wody i dobrze potrząsać, a powstałe "popłuczyny" przelać przez filtr do reszty nalewki. Czynność należy powtórzyć. Gotowy likier należy odstawić na 2-3 tygodnie do sklarowania, po czym znów przelać do wyparzonych butelek lub karafek >