Forum Zuzla
Forum Zuzla Strona Główna
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj [ Osób ]  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  PortalPortal


Poprzedni temat «» Następny temat
otyłość dziecięca
Autor Wiadomość
angela-rt  
MODERATOR papryczka



Na MM od: 2002r
BMI: 21,2
Pomogła: 110 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 02 Sie 2004
Posty: 15548
Skąd: z Olsztynu :-)
Wysłany: 2006-09-12, 11:09 


O czym tu dyskutowac ???Wystarczy od małego wprowadzac dobre nawyki żywieniowe,jeśli dziecko nie bedzie przyzwyczajone do słodyczy to nie bedzie ich kupowac po kryjomu ,u mnie sie to sprawdza,pisałam kilka postów wyzej jak ja to robiłam w przypadku starszej córki i tak samo postepuje w zmłodszą,nawyki jedzeniowe zaczynają sie od pierwszych dni zycia wiec warto zwrocic uwage na to co jemy w ciązy i potem czym karmimy nasze małe pociechy,tu pies pogrzebany.Jeśli prawidłowo zaczniemy wprowadzac pierwsze posiłki a słodycze beda ostatnim ze smaków to dziecko bedzie lubiło warzywa a od słodyczy sie nie uzalezni :)
Nie bede sie rozpisywac bo juz to mówiłam wielokrotnie takze w tym watku. :D
_________________
www.smoczynski.com Przeczytaj prosze,może pomożesz
_____________________________________________
Nie wiesz co zjeść na kolację? Zjedz rybę !!!
_____________________________________________
Człowiek je,ale umie jeść tylko człowiek inteligentny.
Anthelme Brillat-Savarin
 
     
100krotka  
Platynowy Forumoholik
po obu stronach lustra...


Pomogła: 43 razy
Dołączyła: 12 Lut 2005
Posty: 12712
Skąd: Warszawa/Mokotów
Wysłany: 2006-09-12, 11:33 


Yodyneczka napisał/a:
A lazilas kiedys na stacje o 23 zeby sobie batona kupic

albo do trzech różnych miejsc by w każdym z nich oddzielnie zakupić niedużą porcję słodyczy, nie budzącą podejrzeń ani sensacji :wstyd: :wstyd: :wstyd:
_________________
"Umysł bigota jest jak źrenica oka: im więcej na nią rzucisz światła, tym bardziej się zamknie"
 
     
talut  
Platynowy Forumoholik


Pomogła: 92 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 24 Sie 2005
Posty: 20464
Wysłany: 2006-09-12, 12:08 


angela-rt, jestes bardzo mądrą mamą :padam:
Ja bardzo żałuję, że moja nie wpajała w nas takich zasad zywieniowych :zdegustowany: Słodyczy było u nas w domu mnóstwo i jedzone zawsze kiedy mieliśmy na to ochotę... do mojego 10 roku zycia mieszkaliśmy na wsi więc z kilogramami nie było problemów bo ciągle biegalismy z bratem po dworze...
pewnie z MMowania by nieiwele wyszło bo jako dziecko byłam strasznym niejadkiem, i praktycznie nie jadłam przez co czesto lądowałam w szpitalu, chociaż z drugiej strony jak wchodziłam do ogródka to wychodziłam z zielonym bukietem w którym był koper, pietrzuszka, szczypiorek, a następnie zjadałam go w całości i leciałam po następny :) więc może nie byłoby tak źle...
problem zaczął się po przeprowadzce do miasta bo ruchu dużo mniej a słodyczy tyle samo..
do dziś pamiętam komentarz na podwórku "patrzcie, a była taka chuda jak tu się przeprowadzili..."
teraz mam o 17 lat młodszego brata ale nie udało mi się przekonac mamy do zmian w żywieniu...
uważa jak córka Jazz, że od roku mam świra i po prostu zrzędzę, sama się tych zasad nie trzymając :/ (bo to niestety prawda) jedynym moim sukcesem jest, ze jednak słodyczy kupuje się mniej i nie podtyka na siłe, ale wydziela, gdy już faktycznie mały sie domaga "czegoś"... ale i to nie zawsze... fakt, ze mój mały brat podobnie jak ten starszy jest bardzo zywiołowy, dużo się rusza i je rozsądnie, czyli tylko gdy jest na prawdę głodny a nie tak jak ja bo lubi, albo z nudów :wstyd: może i mieszczę się w normie z własnym BMI, ale mam nagromadzone sporo ponad własną norme :zdegustowany: no i uwielbiam słodkie
_________________
 
     
Yodyneczka  


Na MM od: 2.11.2005
BMI: 33
Aktualnie stosuje DZ: TAK
Pomogła: 1 raz
Wiek: 36
Dołączyła: 02 Lis 2005
Posty: 129
Skąd: z II pietra
Wysłany: 2006-09-12, 15:42 


100krotka napisał/a:
Yodyneczka napisał/a:
A lazilas kiedys na stacje o 23 zeby sobie batona kupic

albo do trzech różnych miejsc by w każdym z nich oddzielnie zakupić niedużą porcję słodyczy, nie budzącą podejrzeń ani sensacji :wstyd: :wstyd: :wstyd:


tia :wstyd: :wstyd: :wstyd:

angela ja chyba dzieci za szybko mialam- jeszcze bylam zywieniowo glupia.. chociaz chyba jest niezle i na razie szczegolnych jazd na slodkie nie obserwuje. Na przyklad moja 8 letnia corka pierwsza cole ma jeszcze przed soba. Ale niestety danonki byly grane :wstyd:
_________________
 
     
Nunkiller  


Na MM od: 08 2006
BMI: 20
Aktualnie stosuje DZ: TAK
Dołączyła: 13 Sie 2006
Posty: 47
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2006-09-14, 19:46 


A co powiecie na wydarzenie z ostatniej imprezy rodzinnej u mnie?
Mam kuzyna, teraz ośmioletniego, który cierpi na dość poważną otyłość. Jego rodzice starają się ograniczać mu jedzenie, lecz on je (chyba głównie na pokaz) i je. Na urodzinach kogośtam na obiad były gołąbki, a dla mnie- naleśniki MM. Gdy zobaczył naleśnika, poprosił babcię o jednego. Oczywiście, dostał wielgachnego omleta posypanego połową opakowania cukru-pudru. W międzyczasie mój wujek powiedział swojej teściowej, że obawia się, iż kuzyn wszamie omleta i będzie chciał dodatkowo gołąbka.
Kiedy kuzyn skończył obiad, babcia popatrzyła na niego i rzekła: "Szymciu, a może zjadłbyś jeszcze gołąbka?". Zapanowała martwa cisza... :wstyd: :wstyd:

Oto, jak się tuczy wnuki.
_________________
Dlaczego nikt nie wynalazł globusa voodoo? Możnaby raz nim zakręcić i wszystkich porządnie wystraszyć...
 
     
Mira  
Moderator ma zawsze rację!



BMI: 23
Aktualnie stosuje DZ: NIE
Pomogła: 204 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 08 Wrz 2004
Posty: 77902
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2006-09-14, 20:12 


Nunkiller, no co można powiedzieć...
biedne dziecko ....
:(
_________________
NIEDŁUGO TRZEBA BĘDZIE ZAMKNĄĆ FORUM... :(

CÓRY MOJE WSPANIAŁE :)
 
 
     
angela-rt  
MODERATOR papryczka



Na MM od: 2002r
BMI: 21,2
Pomogła: 110 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 02 Sie 2004
Posty: 15548
Skąd: z Olsztynu :-)
Wysłany: 2006-09-14, 20:43 


Nunkiller napisał/a:
Oto, jak się tuczy wnuki.

i wszystko w imie miłości :zdegustowany: Dorosli mają takie "chore" przeświadczenie ,ze jak dziecko dobrze podje to bedzie zdrowe,wspaniałe itp. czyli karmiąc je tonami jedzenia dają duuuzo miłości ......eeeeeee szkoda gadać :/
talut, ojej,az sie zawstydziłam :zawstydzony:
Yodyneczka napisał/a:
ja chyba dzieci za szybko mialam- jeszcze bylam zywieniowo glupia..

zawsze warto wprowadzać dobre nawyki,nawet jeśli dzieci są juz troche starsze,teraz sama jesteś mm to dajesz dobry przykład ;)
_________________
www.smoczynski.com Przeczytaj prosze,może pomożesz
_____________________________________________
Nie wiesz co zjeść na kolację? Zjedz rybę !!!
_____________________________________________
Człowiek je,ale umie jeść tylko człowiek inteligentny.
Anthelme Brillat-Savarin
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wykorzystywanie treści zamieszczonych na forum bez zgody właściciela zabronione.
Copyright © 2005 - Dieta Zuzla. All rights reserved.
Strona wygenerowana w 1,69 sekundy. Zapytań do SQL: 12