Pszenno-żytnia chmurka z owocami by Merenvien
Świetna alternatywa na drożdżówkę do mleka do śniadanka
Składniki:
270g mąki pszennej 1850
240g mąki żytniej 2000
250ml maślanki
Fruktoza ( dałam raptem 4 łyżki płaskie i to chyba za mało…)
Szklanka posiekanych owoców
Kilka owoców do dekoracji
3 białka
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Przyprawy wg. Upodobań kakao/cynamon/przyprawa piernikowa
Kilka kropelek dowolnego aromatu
Szczypta soli
Składniki dzielimy według zasady „mokre” i „suche”. Mokre to białka i maślanka. Suche to mąka pszenna i żytnia, fruktoza, łyżeczka sody i proszku do pieczenia, przyprawy. Owoce i aromat nie zaliczam do niczego…
Najpierw kroimy w drobną kostkę owoce. U mnie były to nektarynki. Tak naprawdę ze świeżych owoców mogą być każde. Ważna uwaga: jeśli mają dużo soku – tak jak moje nektarynki – lepiej osuszyć cząstki z soku. Ubijamy trzy białka ze szczyptą soli na szklistą pianę. Mówcie co chcecie – ja tam wierzę, że piana oprócz tego, że lepiej się ubije, to dłużej się trzyma. W innym naczyniu wymieszałam suche składniki. I kolejny haczyk – warto przesiać mąkę. Będzie bardziej napowietrzona i unikniemy gnieciucha. I teraz musimy się sprężyć. Szybko wlewamy maślankę do białek i mieszamy bardzo szybko ( najlepszy do tego będzie mikser. Od razu wlewamy masę do mąki i dalej miksujemy do momentu, aż ciasto będzie gęste, jednolite ( moje ciasto miało konsystencje taką, że w zasadzie nie musiałam po wyłączeniu miksera czyścić końcówek – było zwarte i bardzo lepkie ). Dodajemy owoce i delikatnie mieszamy.
Ciasto wykładamy na blaszkę wyłożona papierem do pieczenia( u mnie forma 15x25 cm ). Na wierzch kładziemy kilka owoców jako dekoracja. Ja piekłam je 45 minut w termoobiegu w temperaturze 170 stopni. Myślę, że to jest jednak sprawa indywidualna. Później zostawiłam je chwile w piekarniku, żeby doszło przez 10 minut. Wyciągnęłam, odłożyłam w kącik, gdzie nie ma przeciągu i przykryłam jakąś szmatką , żeby powoli traciło ciepło. Po kilku godzinach się wystudziło i … tyle.
