kroilam nozem i wyszły sredniej grubosci plastry
mysle, ze nastepnym razem ugotuje selera w całosci i pokroje po ostygnieciu
nic sie nie rozwala, nawet sie ładnie przez jajko trzyma
a smazylam mniej wiecej na 0,5 cm głebokosci tłuszczu na patleni, na duzym ogniu
zresztą nie wiem czy bedzie nastepny raz, kupa roboty, mało jedzenia a smak jakos specjalnie nie powala, dobre ale nie pyszne
ale sie zareklamowałam