mnie sie zawsze wydaje, ze jem najwiecej na tym forum

ale tak i tak chudne
moze powiem ile bylo dzis

:
na sniadanie: 2 kromki chleba z tona salaty, twarozkiem (100g) zmieszanym z tunczykiem wsw i koncentratem, caly pomidor, pol ogora, sporo szczypiorku

i do tego kubek kakao z 3 lyzkami platkow (bo do 100g weglo chcialam dobic

) i z cynamonem
na obiad wyjatkowo malo mieska, bo tylko 2 plastry schabu, ale do tego frytki selerowe z calego :!: duzego selera, surowka z czerwonej kapusty (ok.1/4 glowki) i mizeria z polowki ogrka i 1,5 lyzki smietany
to nie jest malo
![:] :]](images/smiles/splash.gif)
bo ja glodna nie lubie byc
![:] :]](images/smiles/splash.gif)
ale juz tak sie przyzwyczailam, ze jem naprawde sporo warzyw,a one zapychaja jak diabli
ja podobie jak dziewczyny po roznych niekoniecznie rozsadych

"dietach" teraz boje sie jesc malo, zeby nie bylo jo-jo. jak narazie chudne, wolno, bo organizm juz sie zaczyna bronic, ale porcji nie mam zamiaru zmniejszac. Ale prawda jest taka, ze jednego dnia jem mniej, a drugiego wiecej, bo moj zoladek sam sobie reguluje pewne sprawy, ale nie jem do rozpuku-jak czuje, ze brzusio jest pelen, to przestaje, zeby nie rozepchac zbednie zoladka
wiec nie boj sie
Gioia na MM mozesz jesc bez strachu