Trochę głupio tak podpisywać i nie wiedzieć o co chodzi .... Pozwolicie więc, że ja nie podpiszę (bo artykułu bankowo nie przeczytam). Kocham psy, ale kocham też inne zwierzęta. Na przykład świnie

Wiele osób je zjada w naszym kraju i nie przeszkadzają im warunki, w jakich się je trzyma itd. Nie chcę rozwijać tematu, bo też do wrażliwych należę. W Korei ... cóż, taka kultura. Nie żebym była za jedzeniem psów, ale wydaje mi się, że nie mamy na to wpływu, niestety
Z wiadomych względów, w moim domu nie je się wieprzowiny, a mojemu dziadkowi krowa wydała ostatnie tchnienie na kolanach. Sąsiad namawiał go, żeby ją oddał do rzeźni "póki czas", ale on się nie zgodził.
Żeby zabraniać komuś jeść zwierząt, trzebaby samemu się od tego powstrzymać. Takie jest moje zdanie. Ja jem jajka i ryby, więc się chyba nie kwalifikuję na umoralniacza narodów