teraz wygląda to podobnie, jednak jem do każdego posiłku warzywka i staram się dać ich jeszcze więcej. Nie łączę już węglów z tłuszczami, dzięki czemu czuję się wciąż najedzona

no i na kolację już nie jem kanapeczek, tylko raczej jakieś rybki, np. śledzie, albo sałatkę lub makaron, czy też ryż...
Może powiecie mi, czy tak może być?