wiecie, że ja kociara jestem
no więc w bloku vis a vis
w tym samym w którym urodził się mój Jaś
i gdzie spędził pierwsze miesiące swojego życia
jest masa kotów
Jest też pani która sie nimi zajmuje
wyłudziła jedną suszarnie dla kotów
z okienkiem otwartym na swój trawnik
(ogrodzony płotkiem i żywopłotem)
dzięki czemu przeżyły zimę
właśnie u niej byłam
bosssssssssss
jedna kotka ma prawie rok
wygląda na 3 miesiące
kocikatar zabił jej jedno oko
mała chora, bida z nędzą
na fatalnie, mówię wam
karmę dostaje z gminy raz na kwartał
2 worki! możecie sobie wyobrazić na ile to wystarczy....
proszę was o pomoc
one jedzą karmę z Lidla
innej nie chca...
wyskoczyłam z ProPlanem to go olały
karma z Lidla nie jest droga
a będą miały co jesc
potrzebne by były też jakieś koce...
cokolwiek by w tej suszarni miały na czym spać
o bez[płatnej sterylce nawet nie myślę
...znów sie będą rozmnażać...
jeśli ktoś z was zdecyduje sie mi pomóc
a raczej tej pani i kotom
prosze o kontakt na pw