Efekty sa zadowalajace, ale:
1. za malo odcisnelam szpinak i ciasto bylo dosc mokre
2. za duzo miecha napchalam do srodka hehe (musialam wyjac i bedzie jakos na next obiad;)
3. musialam ratowac ja nieco, przez to mieso i mokre ciasto, wiec zawinelam, polozylam na to ser zolty i zapieklam troche jeszcze taka zwinieta w piekarniku - i dopiero teraz jest oki:))))
ale to moja wina - super ciasto!!! teraz mam wizje takiej pseudo lasagne szpinakowej;) z ciastem szpinakowo-jajecznym pomiedzy;))))
ale mam nauczke, odciskac szpinak:)))
o walorach smakowych poinformuje okolo 14.30;))))
ale Thin, jestes niesamowita i nie wiem co w weekend zrobie - chyba znowu cos z Twoich przepisow;))))