kolejna porcja. Jutro zrobię jeszcze jedną odsłonę i na razie to będzie na tyle - trochę musiałam zamrozić, więc na jakiś czas starczy
Dzisiaj Państwu proponuję
Dorsz po sycylijsku
60 dag filetów
lyzka octu winnego
2 łyżki sosu sojowego
4 twarde mięsiste pomidory
2 duże cebule
2 strąki zielonej papryki
2 łyzki kaparów
3 łyżki zielonych wydrylowanych oliwek
3 łyżki utartego żółtego sera
pół szklanki śmietany
żółtko, łyzka masła
łyżka soku i ćwierć łyżeczki skórki otartej z cytryny
2 łyżki oleju
sól, pieprz
Umytą i osuszoną rybę pokroić w dość grube paski, ułożyć w salaterce, posypać skórką otartą z cytryny, skropić sokiem z cytryny i sosem sojowymi octem winnym, przykryć, wstawić na 2-3 godziny do lodówki. Pokrojoną w plasterki cebulę przesmażyć na rozgrzanym oleju, dodać pokrojoną w paski paprykę i chwilę smażyc, mieszając. pomidory sparzyć, obrać ze skórki, pokroić na ćwiartki. Pomidory, kapary i pokrojone oliwki dodać do cebuli i papryki, wymieszać, przykryc i chwilę dusic na niewielkim ogniu. Żaroodporny półmisek wysmarować masłem, ułożyc wyjętą z marynaty rybę. Duszone warzywa doprawić solą i pieprzem, wymieszać, przykryć rybę. Śmietanę roztrzepać z żółtkiem, solą i pieprzem, polać rybę, posypać utartym serem, wstawić do nagrzanego piekarnika i zapiekać 40-45 minut.
rybka w marynacie - gotowa do odstawienia do lodówki
po 2-3 godzinach smażymy na oliwie krążki cebuli, a potem dodajemy paprykę. Smazymy chwilę razem.
potem dodajemy kawałki obranych pomidorów, oliwki i kapary. Dusimy razem, apotem solimy i pieprzymy
Tutaj rybka jest już gotowa do zapakowania do piekarnika - bez marynaty, przykryta uduszonymi warzywami, polana sosem śmietanowym i posypana żółtym serem
piekłam 45 minut. Najpierw pół godziny w 150, a potem 15 minut w 200 stopniach (tak wyszło

)
a tak to wygląda na talerzu - ponieważ w przepisie nie było czosnku, a ja nie wpadłam, żeby go dodać, ten kawałek na zdjęciu jest posypany czosnkiem prazonym (posiekany czosnek, usmażony w głębokim oleju, odsączony i zamknięty na takie okazje w słoiczku. Dobry do rosołu - do talerza kładziemy mięsko, zalewamy gorącym rosołem, sypiemy czosnek i dajemy siekaną zieloną kolendrę (tajska wersja).
Tomi stwierdził - z czym i ja się zgadzam - że trochę dużo tych warzyw i ryba ginie w nich. Jk ktoś chce ją bardziej poczuć, to spokojnie może dać połowę tego, co w przepisie, a na talerz napakować świeżej zieleniny
Smacznego!!