Potrzebne składniki: 1 duży seler, 1 por (lub cebula), ok. 3 plastry boczku, pieczarki (ile chcemy), tarty ser żółty, natka pietruszki, śmietana
Seler dokładnie szorujemy i gotujemy, ja gotowałam ok. 30 minut.
Po ugotowaniu seler studzimy (komu się śpieszy, może wystawić na balkon), obieramy ze skórki i trzemy na grubej tarce.
Boczek kroimy w drobną kostkę i smażymy, aż wytopi się tłuszcz.
Do boczku wrzucamy pokrojone pieczarki z porem i smażymy.
Wrzucamy do tego tarty seler, solimy, pieprzymy (ja dałam dużo pieprzu), na samym końcu dajemy łyżkę śmietany. Śmetana nie jest konieczna, bez niej jest równie smaczne. Mieszamy, jeszcze chwilę i wykładamy gorące na talerz.
Na talerzu gorącą potrawę posypujemy tartym żółtym serem i posypujemy świeżo posiekaną natką pietruszki.
W zbliżeniu:
Smacznego!