Robilismy z mężem 2 lata temu, bo mieliśmy wysyp na działce(ponad 100), więc postanowiliśmy je zjeść, własciwie mój mąż postanowił
Po złapaniu, na tydzien do siatki, żeby sie oczyściły,(mają w sobie jakieś trujace substancje) codziennie je myliśmy, a w ostatnim dniu daliśmy im koper do zjedzenia, ponoć przechodzą nim.
Póżniej zalać wrzątkiem razem ze skorupami, potzrymać z 15- 30 minut, nastepnie wyciągać ze skorup, oddzielić odwłok i go wyrzucić, osobno gotować skorupy zmieniając wode na czystą, a osobno ślimaki do miękkości, chyba to było około 1,5 godziny z warzywami i przyprawami m.in. tymianek, czosnek, por,
Masło utzreć z solą, czosnkiem i pietruszką. Wkładać do muszelek czystych masło, ślimak, masło, zapiekać w piekarniku. My jedliśmy z bagietką i popijaliśmy białym winem.
Smacznego.
miałam gdzieś zdjęcia z tej imprezki ale nie mogę ich znaleźć