Forum Zuzla Strona Główna Forum Zuzla


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Kochani Użytkownicy,

forum jest w nowym miejscu, adres poniżej.

Odświeżyliśmy się trochę, zmieniliśmy silnik forum, uprościliśmy nazwę forum i dopasowaliśmy ją do tematyki ;)
Odrzuciliśmy działy dietowe w których nic się nie działo.

Czy moje konto i posty zostały przeniesione?
Tak, ale trzeba zresetować hasło używając opcji Zalogun -> Nie pamiętam hasła, oraz ustawić nowy awatar.

Nowe forum znajduje się pod adresem: chlorkownia.pl

Miłego pisania!



Poprzedni temat «» Następny temat
MM w pracy, w szkole i na drogę :)
Autor Wiadomość
Gusiek 
czarna koza


Dołączyła: 05 Sie 2004
Posty: 102627
Skąd: Biestrzykowo
  Wysłany: 23 Marzec 2005, 12:30   MM w pracy, w szkole i na drogę :)

Bardzo często pojawiają się pytania i wątpliwosci związane z braniem ze sobą posiłków MM do pracy albo w podróż. Obawy są typu, czy sobie poradzę, czy sią da... Co brać ze sobą, żeby nie być głodnym i dostarczyć organizmowi odpowiednch składników, i co najważniejsze ;) - dalej skutecznie chudnać.
Wpiszcie, co Wy bierzecie ze sobą na cały dzień pracy i załatwiania spraw, jakie macie praktyczne, wypróbowane rady dla tych początkujących i nieco zagubionych :)
Mam nadzieję, że wątek sie przyda :)
_________________
SMS dla Mariusza 75165 o treści POMOC 6674
wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować nawet przez jeden dzień w swoim życiu
 
 
sd_silver 



Dołączyła: 19 Sie 2004
Posty: 64358
Skąd: Wrocław
Wysłany: 23 Marzec 2005, 14:28   

Najpierw bedzie reklama :hyhy:
W Ikei kupiłam pudełko za 9,9 i nosze w nim jedzenie do pracy, ma osobne pudełko na surówke co jest wygodne


Do pracy biore:
mięso lub ryby:
pieczone mieso: piers lub udziec z indyka, kurczak, karkówka, schab, itp.;
smażone mięso: pierś z kuraka, rózne kotlety MM, mielone lub nie;
ryba wedzona obrana ze skóry i z ości
ewnetualnie coś gotowego: kabanosy, sucha kiełbasa, wędzone mięso

do tego najczęsciej
dodatek:
pół plesniaka: duzy wybór róznych firm,
jajko na twardo

obowiązkowo
surówka

czasem zamiast mięso + dodatek biore jakoś sałtke

Generalnie starm sie aby lunch był tłusczowy, śniadania jadam raczej węglowe a kolacje róznie, jednak czesciej węglowe.

W pracy mam mikrowale wiec podgrzewm mieso z serem i jem na cieplo, ale taki zestaw na zimno tez jest smaczny.

Miesa pięke w weekend, dzielę na porcje i mroze, smaczniej i taniej niz gotowe wędliny.

[ Dodano: 2005-03-23, 14:32 ]
jak jeździłam na narty tez brałm ze soba pudełko z jedzeniem i termos z herbata :)
 
 
snoo 

Etatowy leń... ;)

Dołączyła: 31 Paź 2004
Posty: 9766
Skąd: Poznań
Wysłany: 23 Marzec 2005, 14:41   

Ja na szczescie godziny na uczelni mam takie, ze sniadanie i kolacje ze spokojem zdaze zjesc w domu, ale obiad jest czesto problemem, ale mam na to sposob:
-na tluszczowo: piers z kurczaka w pojemniku, do tego surowka albo paski warzyw - za drugim razem juz nikt sie na mnie dziwnie nie patrzyl :d ewentualnie plesniak + warzywa (papryka w paski, surowka z pekinki, papryki, ogorka skropiona sokiem z cytryny-dla pewnosci, ze nic sie nie wyleje i przyprawiona odpowiednio.

-na weglowo: i tutaj mozna poszalec: jesli jest to w miare wczesna pora (do 14) jem po prostu kanapke z bialym serem i warzywami, jesli pozniej, to biore kubel 400 ml maslanki, do tego warzywa-wierzcie mi zapycha na amen :D albo twarog z warzywami, raz wzielam placuszki twarogowe MM a raz (mialam wybitna ochote na cos slodkiego) placuszki owsiane jo-liny i jogobelke (ale to niezbyt wzorowo ;) )

Wniosek jest taki, ze nawet jedzac poza domem mozna schudnac, tylko
1) trzeba sie troche postarac
2) nie mozna przejomwac sie tym, ze ktos sie glupio spojrzy na mnie, jak wycagne jedzenie (kolezanki zartuja, ze codziennie piknik robie :D ) bo nikt wam nie pomoze schudnac ani nie pocieszy, gdy ktos na was cos glupiego i prostackiego odnosnie ksztaltow powie... :zdegustowany:

wiec moje drogie-kierunek : najblizszy sklep z pojemniczkami i uruchomcie wasza wyobraznie-pomyslow na jedzenie poza domem jest naprawde mnostwo :)
_________________
=> POMÓŻ DZIECIOM :tak:

Nie jestem leniwa, tylko kinetycznie pasywna... ;)
 
 
Szem 


Dołączyła: 30 Sie 2004
Posty: 10868
Skąd: Wrocław
Wysłany: 23 Marzec 2005, 19:43   

Ja biore w pudeleczku np mufinke szpinakowa, placki albo kawalek babki selerowej, serek z warzywami, kabanosy, grahamke i jogurt naturalny z warzywami, kanapki z chleba pp posmarowane koncentratem pomidorowym z piersia z indyka i pomidorkiem, salata, papryka, ogorkiem kiszonym, soczewice zielona z ogorkiem .
 
 
Bubzia 
Matka dwojga


Dołączyła: 10 Lut 2005
Posty: 1188
Wysłany: 23 Marzec 2005, 21:59   

A ja zjadam male sniadanie w domu,na drugie snaidanie biore sobie rozne platki w woreczku,a w kubeczku jogurt i mieszam sobie.Ewentualnie biore w pudeleczku salatke weglowa(np.z tunczyka,warzywek i twarozku) lub tluszczowa(np.z jajka,warzywek i ew.tunczyka).Mniam :) .Najlepsze sa miny moich kolezanek,ktore wpierniczaja chleb tostowy lub tutejsze bulki sodowe z rodzynkami i tona dzemu :zdegustowany: .
_________________
Kacper 14.10.2001r i Bianka 15.01.2008r
 
 
thinness 

Wounds aren't healing


Dołączyła: 05 Wrz 2004
Posty: 12344
Skąd: Wawacity
Wysłany: 24 Marzec 2005, 08:35   

ja biore niemal wszystko, papryke nadziewana serem białym, zawijaki z cyca, jogo i płatki, muffiny szpinakowe jak Szem, wszystko mozna zabrac :) plesniaka i ogora w łapke
_________________
I'm not sure
What I'm looking for anymore
I just know
That I'm harder to console
I don’t see who I'm trying to be
Instead of me
But the key
Is a question of control
 
 
dorka 



Dołączyła: 11 Wrz 2004
Posty: 87935
Skąd: Szczecin
Wysłany: 24 Marzec 2005, 10:41   

Fajny wątek :)

Na poczatku jak zaczynałam MM t omiałam z tym trochę kłopotów , a właściwie sobie je wyszukiwałam :) Gosiowo na mnie huknęła i mi przeszło :hyhy:

W pracy zjadam drugie śniadanie i obiad. Na drugie sniadanie zawsze biorę żelazny zestaw : kefir, albo jogurt, albo serek 0% i do tego warzywo - pomidor, ogórek.

Jeśli chodzi o obiad to jestem w komfortowej sytuacji bo mam w pracy mikrofalę i mogę sobie coś odgrzać . Ale mój Piotr który dołączył do mnie i jest już lżejszy o 15 kg , musi czasami posiłek zjadać w samochodzie i też sobie radzi :) .
Nasze zimne obiady pakuję do pojemniczków platikowych , Piotrowi dodatkowo dorzucam tam widelec plastikowy :)
Zwykle są to sałatki które układam warstwami , żeby się nie "rozciamciały" a na wierzch w zależności od tego co akurat upichciłam kładę pokrojone mięso np. kurczak ala gyros, wieprzowinę , schabik , piersi kurczaka smażonew w jajku. Czasami zamiast mięska dodaję do warzyw kabanosy i jajko na twardo. Spód pojemniczka zawsze ciapię : oliwą , albo łyżeczką śmietany, albo łyżeczką majonezu. Przed otwarciem pojemniczka trzepię nim , żeby się wymieszało :) Ja na te obiady mówię : sałatki ala KFC :)
A ciepłe posiłki to oczywiście łatwizna :) W jeden pojemnik pakuję coś do odgrzania (bigos , mięso, zupa, ryba itp.) , a w drugi sałatkę :)
Nie ma też problemu jak Piotr jedzie pociągiem w delegację . Na obiad dotaje paczkę kabanosów, albo ser camembert i umyte warzywa .
Bywa , że na przerwie w naradzie dyrektorskiej siada sobie w kąciku i zajada kabanoski, bo akurat wypada pora jego posiłku :)
To żaden wstyd :)
U mnie w pracy dziewczyny zaglądają w pojemniczki z ciekawością co tym razem tak smakowicie pachnie :) Właściwie teraz to już się przyzwycziły :) i nawet te które nie są na MM przynoszą żarełko w pudełeczkach :)
Niektóre z nas mówią , że przerwa trwa tylko 5 minut , wbrew pozorom to wcale nie tak mało , jogurt w ciągu 5 minut można wypić :)
I nie rozumiem czemu my mamy wstydzić się jedzenia MM i szykowania pudełeczek z jedzeniem , a ludzie którzy wcinają wstrętne jedzenie typu fast food nie ?
_________________
obce słowa w menu nie poprawiają smaku potraw
Stephen Clarke




 
 
qqrq5 

Dołączyła: 05 Sie 2004
Posty: 43164
Skąd: z kurnika
Wysłany: 24 Marzec 2005, 10:45   

Dokładnie Dorcia :padam:
_________________
[*] i

....Matka trzyma Cię za rekę tylko przez chwilę, w sercu nosi całe życie.....
 
 
dorka 



Dołączyła: 11 Wrz 2004
Posty: 87935
Skąd: Szczecin
Wysłany: 24 Marzec 2005, 10:50   

I jeszcze coś :)

Żarełko na następny dzień dla dwóch osób :hyhy: pakuję wieczorkiem.Wkładam w pojemniczki , woreczki ,reklamówki , zajmuję to parę minut , przy okazji szykuję kolację na dzień bierzący .
Rano tylko wyciągam z lodówy :)
_________________
obce słowa w menu nie poprawiają smaku potraw
Stephen Clarke




 
 
Jovenita 

Dołączyła: 21 Mar 2005
Posty: 22
Skąd: Malbork/Londyn
Wysłany: 24 Marzec 2005, 22:09   

A co proponujecie na takie 24 godzinki w autobusie? :zalamany:

Ja już wpadłam na pomysł makaronu z jogurtem, ale co jeszcze? Bo ja naprawde nie mam zielonego pojęcia, a czas odjazdu coraz bliższy :(
_________________
Szczęście nie polega na zdobywaniu tego czego chcesz, ale na zakceptowaniu tego co już masz.
 
 
snoo 

Etatowy leń... ;)

Dołączyła: 31 Paź 2004
Posty: 9766
Skąd: Poznań
Wysłany: 25 Marzec 2005, 10:01   

jovenita w autobusie jeszcze latwiej, bo wszyscy jedzenie ze soba biora, wiec czego nie wezmiesz bedzie to dobrze wygladalo :) salatka z piersia z kurczaka, bo najpewniejsza w transporcie, tunczyka bym nie brala, kabanosik jakis, jajeczko, ewent,kawalek chleba, bialy ser, warzywa, jogurt, maslanka...dziewczyno-masz cale mnostwo mozliwosci! Zreszta policzysz sobie ile posilkow ci przypadnie (pamietaj o tym, ze bedziesz tez troche posypiala-wiem, ze ciezko, sama wspominam ta trase ze starchem w oczach, ale dasz rade ;) )-to bedzie jeden caly dzien (nie wiem o ktorej wyjezdzasz) u mnie wypadal akurat obiad-piers z kurczaka, warzywa i kolacja-mozesz zjesc ten sam zestaw. Albo na obiad camembert, warzywa albo frankfurterki i warzywa, a na kolacje piers-nie bedziesz sie ruszala, wiec lepiej cos lekkiego. Pozniej noc i na sniadanie jogo + platki w woreczku. Gotowe :)
_________________
=> POMÓŻ DZIECIOM :tak:

Nie jestem leniwa, tylko kinetycznie pasywna... ;)
Ostatnio zmieniony przez snoo 25 Marzec 2005, 10:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
anik 



Dołączyła: 16 Sie 2004
Posty: 64585
Skąd: prosiaczkowo city
Wysłany: 25 Marzec 2005, 10:03   

granulat bym wziela, fajnie sie go chrupie :) i maslane i jogurty w takich butelkach normalnych :) no i tak jak snoo mowi - camembert, jakies pomidory i juz caly dzien z glowy :)
_________________
jeszcze w zielone gramy
Kuba 20.06.2010
Tymo 13.10.2014
 
 
Jovenita 

Dołączyła: 21 Mar 2005
Posty: 22
Skąd: Malbork/Londyn
Wysłany: 25 Marzec 2005, 11:24   

baaaaaardzo dziękuję za odpowiedzi :D
i pytanko do anik, a co ten "granulat" :wstyd: ? bo ja jakoś nie moge się domyśleć :/
_________________
Szczęście nie polega na zdobywaniu tego czego chcesz, ale na zakceptowaniu tego co już masz.
 
 
anik 



Dołączyła: 16 Sie 2004
Posty: 64585
Skąd: prosiaczkowo city
Wysłany: 25 Marzec 2005, 11:36   

granulat sojowy :D np.firmy "sante" :)
_________________
jeszcze w zielone gramy
Kuba 20.06.2010
Tymo 13.10.2014
 
 
Iza 


Dołączyła: 30 Sie 2004
Posty: 3374
Skąd: Wrocław
Wysłany: 1 Kwiecień 2005, 11:00   

dorka, super pomysł z tym ciapaniem dna pojemniczka dzięki :padam:
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,126 sekundy. Zapytań do SQL: 9